Obecnie tylko około 1 na 4 pracowników branży technologicznej to kobieta. Co zatem jest potrzebne, aby zbudować udaną karierę jako kobieta w branży technologicznej? W tej serii wywiadów zatytułowanej Kobiety w branży technologicznej rozmawialiśmy z odnoszącymi sukcesy liderkami i liderami branży technologicznej, aby poznać ich historie i spostrzeżenia dotyczące tego, co zrobili, by rozwijać pełne sukcesów kariery. Omawiamy również kroki niezbędne do stworzenia świetnego produktu technologicznego. W ramach tej serii miałam przyjemność przeprowadzić wywiad z Vidhyą Srinivasan, wiceprezeską i dyrektorką generalną Google Ads (reklamy w wyszukiwarce i reklamy w usługach Google).

Vidhya Srinivasan
Jako wiceprezeska i dyrektorka generalna Google Ads Vidhya nadzoruje zespoły produktowe i inżynieryjne odpowiedzialne za reklamy w usługach Google, w tym w wyszukiwarce, Mapach i Zakupach. Od momentu dołączenia do Google kierowała modernizacją Google Analytics, wprowadzeniem nowej wersji Search Ads 360, a także pomiarem reklam w YouTube bez użycia pikseli, oraz pomagała we wprowadzeniu Performance Max. Vidhya kierowała również działaniami na rzecz atrybucji opartej na danych w wielu kanałach oraz inwestycjami w Ads Data Hub, w których prywatność jest priorytetem. Poza działaniami związanymi z produktami Vidhya jest sponsorką społeczności Women in Ads w Google, której celem jest wzmacnianie pozycji kobiet utożsamiających się z kobietami w obszarze Ads oraz pomaganie im w rozwoju kariery.
Przed dołączeniem do Google Vidhya kierowała zespołami inżynieryjnymi, zarządzaniem produktem i operacjami w Amazon Redshift — magazynie danych w skali eksabajtowej, zaprojektowanym na nowo z myślą o chmurze. Zajmowała również stanowiska techniczne i kierownicze w IBM.
Ma tytuł magistra informatyki uzyskany na Georgia Tech oraz tytuł licencjata informatyki uzyskany w IIT-Madras. Vidhya jest dumną matką czworga dzieci: dwóch rezolutnych małych córek i dwóch nastoletnich synów.
Zanim przejdziemy do pytań, nasi czytelnicy chcieliby dowiedzieć się o Tobie czegoś więcej. Czy możesz opowiedzieć nam historię o tym, co skłoniło Cię do wyboru właśnie tej ścieżki kariery?
Od najmłodszych lat interesowałam się naukami ścisłymi, technologią, inżynierią i matematyką — były one częścią mojego codziennego życia, ponieważ wielu członków mojej rodziny pracowało w branży inżynieryjnej. Można więc powiedzieć, że było mi pisane trafić właśnie tutaj. Jednak dopiero podczas pierwszych zajęć z fizyki naprawdę się wciągnęłam. Później pojawiło się programowanie, które całkowicie ugruntowało moje zainteresowanie. Programowanie dawało mi poczucie sprawczości. Po raz pierwszy poczułam, że naprawdę mogę coś stworzyć i sprawić, by działało tak, jak chcę — było to niezwykle ekscytujące i nie było już odwrotu.
Mówi się, że nasze błędy mogą czasem być naszymi najlepszymi nauczycielami. Czy możesz opowiedzieć o najzabawniejszym błędzie, jaki popełniłaś na początku swojej kariery?
Nie jestem pewna, czy wyda się to zabawne, ale jeśli chodzi o błędy, zdecydowanie pamiętam jedną sytuację. Dopiero co zaczęłam nową pracę w nowej branży, co oznaczało, że miałam wiele do nauczenia się. Mimo to już drugiego dnia zostałam wezwana na spotkanie z klientem. Poszłam na nie, wiedząc bardzo niewiele o produkcie.
Klient wyszedł ze spotkania rozczarowany moim poziomem wiedzy, choć zrobiłam wszystko, aby miał poczucie, że został wysłuchany. Było to dla mnie bardzo stresujące, zwłaszcza że zawsze szczyciłam się tym, że wkładam tyle pracy, ile potrzeba, aby wiedzieć wszystko na dany temat. W tamtej chwili musiałam być z klientem szczera — otwarcie powiedzieć, co wiem, a czego nie wiem, wysłuchać jego obaw i wrócić do niego z odpowiedzią, gdy nie mogłam odpowiedzieć od razu.
Jaki moment uważasz za przełomowy dla swojej kariery? Chętnie usłyszymy, co do niego doprowadziło, co się wydarzyło i jaki miało to wpływ na Twoje życie.
Prawdę mówiąc, takich momentów było wiele. Skupię się jednak na jednym, który uznałabym za ponowne zdefiniowanie mojej kariery: na decyzji o dołączeniu do Google. Zanim przyjęłam tę posadę, rozwijałam karierę w obszarze technologii chmurowych i baz danych, a to środowisko stało się dla mnie wygodne. Jednak w głębi serca jestem inżynierką. Lubię złożone wyzwania, w których mogę zmieniać utarte sposoby działania na lepsze. Dlatego gdy pojawiła się możliwość pokierowania nową organizacją zajmującą się pomiarem i analityką reklam w ramach działalności Google Ads, od razu z niej skorzystałam.
Branża reklamowa znajdowała się w przełomowym momencie pod względem prywatności użytkowników i zarządzania danymi, więc przyjęcie tej pracy oznaczało, że pokieruję zespołem rozwijającym innowacje, w których prywatność jest priorytetem i które ostatecznie wpłyną na miliony ludzi, firm i organizacji. Było to ogromne ryzyko, ale bardzo się cieszę, że je podjęłam. Doprowadziło mnie to do niezwykłych możliwości rozwijania wiodących w branży innowacji — od pomiaru reklam po nowe doświadczenia reklamowe w wyszukiwarce, Mapach i innych usługach. Z perspektywy kariery dało mi to pewność, że potrafię być wszechstronna, wykorzystywać umiejętności w różnych dziedzinach i szybko uczyć się nowych obszarów.
Czy możesz opowiedzieć nam o trudnych chwilach, z którymi mierzyłaś się na początku swojej drogi? Czy kiedykolwiek rozważałaś rezygnację?
Zanim podjęłam swoją pierwszą pracę, już na początku musiałam mierzyć się z pewnymi wyzwaniami. Na studiach byłam jedyną kobietą na kierunku informatycznym, co oznaczało, że szybko musiałam wytyczyć własną drogę — umiejętność ta przydała mi się przez całą karierę. Była to jednak ogromna zmiana. Na przykład trudno było znaleźć partnerów do wspólnych zadań z programowania, a później także zabierać głos na zajęciach. Wytrwałość w tamtych początkowych dniach okazała się pomocna również dziś, w codziennej pracy — teraz nigdy nie czekam, aż ktoś mnie zaprosi.
Ale mimo że było to trudne, nigdy nie brałam pod uwagę rezygnacji. Wiedziałam, że właśnie tym powinnam się zajmować, i zamierzałam zrobić wszystko, co konieczne, aby przez to przejść. Jeśli chodzi o determinację, spodziewam się trudnych dni i ciężkich chwil. Uważam, że są one niezbędnym elementem rozwoju. Jak dotąd nie wpłynęło to na moją determinację.
Chcielibyśmy dowiedzieć się nieco więcej o Państwa firmie. Jaki problem pomaga rozwiązać Państwa firma? W jaki sposób pomaga ludziom?
Zapewniamy ludziom na całym świecie dostęp do informacji. W przypadku produktów takich jak Wyszukiwarka Google czy Mapy Google naszym celem jest dostarczanie odpowiedzi, których szukają ludzie. Czasami te informacje pochodzą z reklam. Ten bezpłatny i powszechny dostęp do informacji jest możliwy wyłącznie dzięki modelowi finansowanemu z reklam, który pomaga małym i dużym firmom znajdować klientów w całym internecie i ostatecznie odnosić sukcesy.
Jeśli ktoś chce kierować świetną firmą i tworzyć świetne produkty, jaką najważniejszą cechę powinna mieć ta osoba i jakie nawyki lub zachowania sugerowałaby Pani, aby rozwijać tę konkretną cechę?
Aby zbudować świetną firmę, trzeba rozumieć problem i potrzebę użytkownika oraz konsekwentnie koncentrować się na ich rozwiązaniu. Uważam również, że bardzo ważna jest gotowość do odłożenia na bok z góry przyjętych założeń, a także do dostosowywania się i ewoluowania. Ta otwartość na nowe sposoby działania prowadzi do innowacyjnych rozwiązań skoncentrowanych na użytkowniku.
Jeśli chodzi o najważniejszą cechę, zależy ona od tego, co robi produkt i na jakim etapie cyklu życia się znajduje. Czasami potrzebny jest lider na trudne czasy, który potrafi przeprowadzić zespół przez wzburzone wody, zachowując koncentrację i optymizm, a jednocześnie podejmując trudne decyzje. W innych przypadkach może być potrzebna osoba niezwykle kreatywna, która wyobrazi sobie, czego użytkownik może potrzebować za pięć lat. Oznacza to tworzenie zespołów, w których liderzy mają uzupełniające się zestawy umiejętności.
Jaka strategia zarządzania zespołem lub jakie ramy działania okazały się dla Pani wyjątkowo przydatne w procesie tworzenia produktu?
Jestem zdecydowaną zwolenniczką ustalania zasad podejmowania decyzji na wczesnym etapie procesu tworzenia produktu i odwoływania się do nich przy każdej decyzji podejmowanej przez nas jako zespół. Robię to samo w przypadku strategii biznesowej organizacji, którą kieruję — dzięki temu nie tracę z oczu tego, co chcemy osiągnąć, i dostarczamy naszym reklamodawcom oraz wszystkim użytkownikom naszych produktów rezultaty o największej wartości. W ten sposób staram się umożliwiać liderom zespołów podejmowanie decyzji zakorzenionych w tych zasadach, a także eskalowanie bardziej złożonych wyzwań, aby mój zespół kierowniczy i ja mogli pomóc w wyjaśnieniu sytuacji, gdy nie jest ona jednoznaczna.
Kiedy myśli Pani o najsilniejszym zespole, z którym kiedykolwiek Pani pracowała, dlaczego uważa Pani, że ten zespół tak dobrze ze sobą współpracował?
W trakcie mojej kariery pracowałam z wieloma wspaniałymi zespołami. Każdy z nich wnosił do współpracy coś innego, ale łączyła je jedna rzecz — pasja do pracy, którą wykonywaliśmy. Niezwykle ważne jest, aby zespół wierzył w swoją misję i zgadzał się z kierunkiem, w którym zmierzamy. Możemy mieć różne opinie, różne sposoby myślenia i różne podejścia do rozwiązywania danego problemu, ale gdy wszyscy pasjonują się produktem i znają cel, do którego dążymy, pojawiają się znakomite rezultaty.
Porozmawiajmy o czasie wolnym. Jaka jest Pani sprawdzona praktyka lub rytuał zapobiegający wypaleniu zawodowemu?
Jako mama czworga dzieci nie mam zbyt wiele czasu wolnego, a mam szczęście, że moja praca przez większość czasu naprawdę dodaje mi energii. Nie oznacza to, że nie odczuwam stresu ani przytłoczenia — wielokrotnie zdecydowanie docierałam do punktu wypalenia zawodowego. Jedną z rzeczy, które staram się robić, aby temu zapobiegać, jest codzienna medytacja. Zaczęłam ją praktykować wiele lat temu i wierzę, że pomogła mi stworzyć przestrzeń mentalną, dzięki której mogę podchodzić do codziennych decyzji z jasną perspektywą — zarówno w pracy, jak i w domu.
Na podstawie swojego doświadczenia, jakie są Pani „5 kroków niezbędnych do tworzenia świetnych produktów technologicznych”?
- Zrozum problem, który rozwiązujesz. Inżynierom łatwo jest przystąpić do projektowania rozwiązania bez dogłębnego zrozumienia problemu, który próbują rozwiązać dla swoich klientów. Powinieneś zacząć od zastanowienia się nad swoim klientem, a następnie pomyśleć o kliencie swojego klienta. Jak problem, który rozwiązujesz, wpływa na każdego z nich? Jak ważny jest dla nich? Czy w istotny sposób wpłynie na ich życie, szczęście lub sukces finansowy? Do ilu osób możesz dotrzeć?
- Myśl 10 razy lepiej, a nie o 10% lepiej. Twoi klienci są zasypywani prośbami o poświęcenie uwagi. Nie zwrócisz ich uwagi czymś, co jest tylko nieznacznie lepsze od tego, co już istnieje. Każdy problem, który warto rozwiązać, albo ma już rozwiązania dostępne na rynku, albo jest postrzegany jako niemożliwy do rozwiązania. Twoje rozwiązanie musi być wyraźnie lepsze od innych, aby przebić się przez rynkowy szum.
“„Myśl na wielką skalę” nie stało się frazesem bez powodu. Wielkie myślenie i podejmowanie ryzyka mają sens. Nie ma sensu budować czegoś, co jest tylko nieznacznie lepsze od istniejącego rozwiązania. Wracamy tu do tego, co próbujesz rozwiązać — musisz myśleć o rzeczywistym wypełnieniu luki. Nie oznacza to, że wszystko musi zostać uruchomione jednego dnia, lecz po prostu musisz wyznaczyć sobie większy cel. - Nie czekaj na doskonałość. Sprzedawaj wizję tego, czym stanie się Twoje rozwiązanie, jednocześnie uczciwie mówiąc, na jakim etapie znajduje się ono dzisiaj. Twoi klienci docenią jedno i drugie. Dokonując zakupu, inwestują jednak w przyszły potencjał w takim samym stopniu, w jakim kupują to, co istnieje dziś. Osobiście nie wierzę w „minimalny produkt gotowy do wprowadzenia na rynek”, ale wierzę w „minimalny świetny produkt”. Szybkie udostępnianie oznacza, że trzeba szybko wprowadzać kolejne iteracje.
Szczególnie pod koniec procesu wydawania inżynierowie mają tendencję do obawiania się porażki. Jako liderzy musimy wziąć na siebie wyłączną odpowiedzialność za potencjalną porażkę, dzieląc się sukcesem z zespołem. Musimy umieć ocenić, kiedy słuchać obaw, a kiedy działać mimo nich. Zdarzało mi się robić jedno i drugie.
- Zbuduj fosę. Załóżmy, że tworzysz coś zdumiewającego, zaspokajasz niezaspokojoną potrzebę i zaczynasz szybko się rozwijać. Jak uniemożliwić innym odebranie Ci pozycji na rynku? Potrzebujesz mechanizmu napędzającego trwałą i rosnącą przewagę technologiczną lub ekonomiczną. W jaki sposób każdy klient ułatwia zdobycie kolejnego? Dlaczego koszt jednostkowy obsługi klientów będzie z czasem naturalnie spadał? Czego uczysz się od swoich klientów, czego nowi uczestnicy rynku nie będą wiedzieć? Samo posiadanie przewagi na starcie wyścigu nie wystarczy. Trwały biznes wymaga, abyś był szybszy od innych.
- Pierwsze wrażenie ma znaczenie. Być może dostarczyłeś najbardziej skuteczny, innowacyjny i imponujący technologicznie produkt na rynku. Jeśli trudno go wdrożyć lub zrozumieć, nikogo to nie będzie obchodzić. Zdobycie uwagi jest trudne. Utrzymanie uwagi jest jeszcze trudniejsze. Pierwsze 5 minut korzystania z produktu musi być magiczne, realizować obietnicę marki i pokazywać dziesięciokrotną różnicę w porównaniu z innymi rozwiązaniami. Prosty interfejs pomaga.
Czy jesteś obecnie zadowolona ze status quo dotyczącego kobiet w branży technologicznej? Jakie konkretne zmiany są Twoim zdaniem potrzebne, aby zmienić status quo?
Zawsze jest miejsce na poprawę. Nie oznacza to jednak, że nie przeszliśmy długiej drogi. Kiedy spoglądam wstecz — pięć, dziesięć, a nawet dwadzieścia lat — widzę, że zmiany były ogromne. Wspominając czasy, gdy byłam jedyną kobietą na zajęciach z informatyki, i porównując je z teraźniejszością, w której w moim zespole pracuje wiele niezwykle utalentowanych inżynierek, a przedmioty STEM są priorytetem dla wielu młodych dziewcząt, jestem dumna z tego, jak wiele udało nam się osiągnąć.
Musimy jednak nadal naciskać. Zmierzamy we właściwym kierunku, ale w kwestii równości w branży technologicznej i innych sektorach wciąż wiele pozostaje do zrobienia. Równość nie dotyczy tylko tego, ile nas jest — chodzi również o to, jak jesteśmy traktowane na co dzień, a zwłaszcza w sytuacjach, gdy jesteśmy jedyną kobietą w pomieszczeniu. Menedżerowie i liderzy mają ogromną rolę do odegrania: od zatrudniania kobiet, przez zapewnianie im dostępu do możliwości rozwoju, po kształtowanie kultury szanującej kobiety. Nie chodzi tylko o to, by kobiety były obecne w pomieszczeniu; chodzi o to, by po znalezieniu się w nim ich głos był słyszany i ceniony.
Z kim na świecie chciałabyś zjeść prywatne śniadanie lub lunch i dlaczego?
Jedną z książek, które ostatnio przeczytałam i naprawdę mi się spodobały, była „Moje życie w pełni” autorstwa Indry Nooyi. Chciałabym porozmawiać z nią o tej książce podczas lunchu.



